Jak zamieniłam kanapę na rower szosowy :)

Końcówka roku nadchodzi dużymi krokami. I chociaż na foto podsumowanie przyjdzie jeszcze czas, to nadszedł idealny moment na spojrzenie sobie prosto w oczy 🙂

Docierają do mnie sygnały, że wiele z Was patrzy i widzi moją „przemianę”, a moje foty zachęcają, żeby wsiąść na rower, to miłe, dlatego zapraszam na dodatkową porcję motywacji, może jeszcze kogoś przekonam 🙂 Zatem…

Więcej

Rowerowe pocztówki z wakacji. Bieszczady <3

Ostatni post na tym blogu był w lutym, napisałam tam, że mam nadzieję, że następny wpis będzie szosowy 🙂 I co? I udało się ;p
Trochę to trwało i trochę kilometrów musiałam przejechać zanim będę miała w tym temacie coś do powiedzenia, ale z perspektywy ostatniego półrocza (bo tyle trwa moje szosowanie) i przejechania ponad 2 000 km, wiem już to co wiem, i mogę się tym z Wami podzielić 🙂 

Więcej

Krótka historia o zimie ;)

Historia o zimie jest jeszcze krótsza niż historia o jesieni i brzmi – WIOSNO NADCHODŹ 🙂 
Tego na tym blogu jeszcze nie było 🙂 bo zasadniczo są tu zdjęcia mojego autorstwa. Tym razem też tak jest, ale spust migawki wciskał Kuba. Nie cierpię pozować do zdjęć (szacun dla moich modelin :*) i ciężko było Kubie przekazać moją wizję i styl fot, ale nawet mu się udało. No cóż z nim te zdjęcia nie były by takie ładne ;p. Zapraszam więc na zimowy  spacer po brzezińskich lasach. W rolach głównych Ja i Ingrid 🙂 

PS. Mam nadzieję, że następny post będzie szososssssssowy 😀

Więcej

Krótka historia o jesieni :)

enduro jesien

Historia o jesieni jest taka, że ani jej, ani zimy nie lubię, więc byle do wiosny 🙂 No, ale sesja z liśćmi musi być, poza tym stęskniłam się trochę za robieniem zdjęć. Cały czas mam rozkminę jak połączyć rower i foty… porządne foty 🙂 
Tymczasem zapraszam na krótką sesje z moim Lucky Riderem 😉

Więcej

Rowerowa lekcja pokory – Rajcza

DSC_1939

Ten wpis musiał dojrzeć, a w zasadzie ja musiałam dojrzeć do niego 🙂 Rajcza, miejsce, które mnie pokonało – fizycznie i mentalnie. Za mało jeszcze w nóżkach, za mało jeszcze w główce, ale będzie lepiej, bo nic tak nie uczy jak zdobywanie kolejnych doświadczeń. Tak na prawdę to pokonała mnie Wielka Rycerzowa, wiec trochę dramatyzuję bo tak już mam ;p

Więcej

Gdzie w miłym otoczeniu, w okolicach Łodzi włożyć w nóżki 60 km?

DSC_1809

Rowerowa seria dookoła łodzi miała powstać już w zeszłym roku. Trochę to trwało, dziś wracam z tematem i podsuwam Wam gotowy pomysł na spędzenie dnia w miłym otoczeniu lasów i wody.
Ponieważ Kuba jest w trakcie regeneracji żeber po mistrzostwach Polski, Łagiewniki mamy na co dzień, a w taką pogodę szkoda siedzieć w domu, postanowiliśmy ponownie podejść do tematu pętli dookoła Zalewu Sulejowskiego. 

Więcej

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress