Na rowerze

Diverse Downhill Contest Wisła

 

Ach, cóż to były za zawody… PIĘKNE! Życzyłabym sobie takiej atmosfery i takich zawodników na każdych następnych. Było WIDOWISKOWO!

Szkoda, że to pierwsze i ostatnie w tym roku zawody na tak wysokim poziomie a to pierwsza i ostatnia taka długa relacja :).
Ale do rzeczy czyli do zdjęć…

Sobota (przyjechaliśmy co prawda w piątek ale to był dzień bez aparatu:)).
Wszyscy wiedzą, że fajnie nie było. Zamiast jazdy turlanie. Dupa, dupa, dupa…

Zimno…

 

Ciapa…

 
Źle…:)
 
 

Pozostało tylko piwo, sen…i treningi od 7 rano…

Niedziela to już inna bajka. Prawie ciepło, trochę słońca…
Nie dla wszystkich, niestety. Marcin po glebie na treningach…

Eliminacje.
Pierwszy był Szumi. Drugi po pierwszym przejeździe. Razem z Omeszką kibicowali Rafiemu i Łukaszowi.

Potem był Kuba zwany Ojcem :). Nowy  Foogowy outficik idealnie pasuje do starego roweru :).

 
I nasza Elitka, czyli Omeszka z Tarkosiem.
 
 
 
Mimo, że za tydzień matury, do Wisły przybyła Grupa Ziomeczkowego Wsparcia <3
 
 
Oraz dawno nie widziany sam Adaś Wiśniewski 😉
 
Drogi Foogu czy rękawy mogłyby być węższe?
 
My tu pitu pitu a opony na finał się same nie zmienią.
 
I finalnie od początku. Szumi Huragan Frącala PIERWSZY 🙂
 
„Na prawdę?” 😉
 
 
Reszta, gdzieś w środku stawki w swoich kategoriach.
Kuba.
 
Marcin.
 
Mateusz.
 
Na koniec jedyny i prawdziwy Mistrz Polski, Sławek Łukasik, któremu baaaaardzo gratuluje!
 
Tak własnie było pięknie i emocjonująco. Oby więcej takich imprez!
 
 
A żeby za szybko się weekend nie skończył, wylądowaliśmy w cieszyńskim szpitalu, żeby pozszywać Kubie nogę. Pięć szwów… taka pamiątka tej mega imprezy 🙂
 
 
 
Ps. Dziękuję za wszystkie urodzinowe prezenciochy :D. Szumiemu za królewskiego T-shirta i Ewie za początek naszej fotościany. Jak przyjedziesz do Łodzi to będzie już cała! :*******

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.