Na rowerze

Pierwsze testy D700 czyli marzenia się spełniają :D

 

Trochę przypadkiem i nie zaplanowanie nadszedł dzień w którym w moje ręce trafiła wymarzona prawie nowa puszka D700. Każdy, kto kiedyś zmieniał aparat albo kupował nowy rower, wie ile szczęścia i nowej motywacji niesie za sobą takie doświadczenie. Mam tak i Ja :). Z niecierpliwością czekałam na wolny weekend, żeby móc przeprowadzić pierwsze próby na pełnej klatce.

Obiekty testowe odliczyły się prawie w komplecie <3 i jak zawsze nie zawiodły, zabrakło Rafiego, którego wykluczył problem sprzętowy :(.
Miało być jeszcze piękne światło i zachód słońca, ale nie można mieć wszystkiego więc wyszło jak wyszło. Trochę brakło mi czasu na wszystko, mimo to dawno nie było tak fajnie i do tego w takim składzie pierwszy raz po łagiewnickiej części Łodzi!

Zawsze można na nich liczyć 🙂

Kuba Demówke zamienił na Gianta. Wiadomo nowy rower 🙂

Po przerwie maturalnej wrócił Michał, czyli moja foto gwiazda zeszłego sezonu.

Szumi u siebie!

Marcin z najładniejszymi butami 🙂

Michał.

Szumi.

Szumi z Omeszką na dropie.

Artur.

Marcin.

Mateusz-drop 0:1. Takie są skutki jeżdżenia bez kasku…

Na koniec był obiad u mamy Tarkowskiej. Flaczki jak zwykle pyszne i ciasto z truskawkami też :***

A D700? Mam wrażenie jakbym trzymała stare D300 bo ma te same wymiary. Muszę jeszcze ogarnąć, odległości i głębie bo to zupełnie inna bajka ale największą różnicę widzę w Lightromie :), jak nie muszę w nim prawie nic robić….nawet przy ISO 2500 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.