• Lifestyle

    Moje Bieszczady

      Plan był prosty, nie można siedzieć w domu w długi weekend jak za oknem taaaaaka pogoda. Padło na Bieszczady. Powiem krótko kto nie pojechał ten niech ŻAŁUJE. Taką dawkę energii jaką można pochłonąć z tego miejsca w ciągu 4 dni nie osiągnie się nawet przez dwa tygodnie w Morzine ;p (piszę to całkiem poważnie). Wszystkie portale i przewodniki piszą prawdę… Bieszczady są magiczne a połoniny sprawiają, że człowiek zapomina totalnie o całym świecie i przenosi się w zupełnie inny wymiar.