Moje Bieszczady

Napisany przez dnia Listopad 12, 2014 w Life | 0 komentarzy

Plan był prosty, nie można siedzieć w domu w długi weekend jak za oknem taaaaaka pogoda. Padło na Bieszczady.

Powiem krótko kto nie pojechał ten niech ŻAŁUJE. Taką dawkę energii jaką można pochłonąć z tego miejsca w ciągu 4 dni nie osiągnie się nawet przez dwa tygodnie w Morzine ;p (piszę to całkiem poważnie).
Wszystkie portale i przewodniki piszą prawdę… Bieszczady są magiczne a połoniny sprawiają, że człowiek zapomina totalnie o całym świecie i przenosi się w zupełnie inny wymiar.

Czy tam wrócę?… OCZYWIŚCIE, ale w trochę innym charakterze :). Zabiorę tam taką jedną młodą osóbkę i odkryjemy Bieszczady na końskich grzbietach :).

PS. Szumi, absolutnie rozumiem Tomeckiego i te jego bieszczadzkie wyprawy ;p

 

Widok na Lutowiska

 

Połonina Caryńska
Połonina Caryńska
Połonina Caryńska
Widok z Halicza na Rozsypaniec
Widok z Rozsypańca na Wielką Rawkę
Bukowe Berdo
W kierunku przełęczy Goprowców

 

Szeroki Wierch

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress