Rowerowa lekcja pokory – Rajcza

Napisany przez dnia Sierpień 23, 2016 w Na rowerze | 2 komentarze

DSC_1939

Ten wpis musiał dojrzeć, a w zasadzie ja musiałam dojrzeć do niego 🙂 Rajcza, miejsce, które mnie pokonało – fizycznie i mentalnie. Za mało jeszcze w nóżkach, za mało jeszcze w główce, ale będzie lepiej, bo nic tak nie uczy jak zdobywanie kolejnych doświadczeń. Tak na prawdę to pokonała mnie Wielka Rycerzowa, wiec trochę dramatyzuję bo tak już mam ;p

W zasadzie nie powinnam narzekać, bo lekcja, którą dostałam w zeszły weekend odbyła się na moje wyraźne życzenie. Wiedziałam, że dostanę po d…ie, bo mi to mój osobisty treser, wróć trener zapowiedział wcześniej, ale chyba on sam nie spodziewał się, ze oprócz niego po tyłku zamierza nam dać pogoda. I tak w kolejności było: zimno, mokro, ciemno, ślisko, morza kamieni i dywany korzeni, krwiaki, siniaki, obtarcia, łzy, dużo łez, jeszcze więcej łez i do tego najgorsze…brak widoków… Jednym słowem combo, nie dramatyzuje!

O samym Beskidzie Żywieckim za wiele nie mogę powiedzieć. Panoramę z Wielkiej Raczy zobaczyłam na zdjęciu w schronisku 🙂 Niedziela przyniosła więcej pozytywnych doświadczeń zarówno rowerowych jak i widokowych 🙂

W poniedziałek Jakub podjął próbę naprawienia mojej konstrukcji psychicznej i wszelkich bóli cielesnych i zabrał  mnie na bielskie ścieżki zwane Enduro Trials :).

Cóż mogę powiedzieć, poza tym że, tak jak napisałam na fb, po dwóch dniach hard enduro w Rajczy, w Bielsku jest jak w SPA:)

Serio, bardzo fajne chillowe miejsce, idealne na odsapnięcie po szlakowych „atrakcjach”. 101% przyjemności z jazdy. W sumie, to im zazdroszczę, że maja w tym Bielsku taką miejscówkę. W LDZ wystarczyła by nam ostatnia część Twistera, która moim i Kuby zdaniem jest najfajniejsza.

Wracając do Rajczy za 5 lat tam wrócę, ale na pewno nie na Rycerzową 🙂

PS. Buziak dla Landryny Oli za ratowanie mojej konstrukcji psychicznej, jak już Kubie opadły ręce nade mną ;p

Już nie sprzedaję Rumorka 🙂

Sobota

Celem była Wielka Racza przez Wielką Rycerzową 🙂

Na Strawce polowa całości bo telefon padł wraz ze mną… U Kuby całość.

 

DSC_1841

 

DSC_1849

 

DSC_1863

 

 

DSC_1871

 

DSC_1894

 

DSC_1910

 

Niedziela Lipowska – Hala Boracza

 

DSC_1919

 

DSC_1922

 

DSC_1930

 

DSC_1923

 

DSC_1928

 

DSC_1934

 

 

DSC_1944

 

DSC_1946

 

DSC_1964

 

DSC_1982

 

DSC_1970

 

 

2 komentarze

  1. Nie dramatyzuj ;p

  2. Tak mało zdjęć z tyłu pięknych miejsc, bo przecież jazdy i tak nie było za wiele, żeby musieć się zatrzymać?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress